Dymorfizm płciowy

Jak to się ludzie, żyjący na tym świecie zmieniają to ciężko ogarnąć. Kiedyś kobiety były kobietami a mężczyźni mężczyznami, nikomu to nie przeszkadzało dopóki… no właśnie, dopóki co?

Znaleźć dziś kobietę, która ma męskie zainteresowania, żłopie piwsko, ogląda piłkę nożną i gra w gry to żaden problem. Dopaść już taką, co potrafi zrobić porządnego schabowego, ukisić ogórka (warzywo takie, cymbały!) czy zrobić dżem truskawkowy to już cholerny problem. W Internecie roi się od napaleńców szukających fajnej dziewczyny co pogra z nimi w Fifę ale ile można pykać na konsoli gdy w brzuchu burczy? Teraz przedstawicielki płci (ponoć) pięknej korzystają w pełni z wolności obyczajowej i dotrzymują we wszystkim kroku mężczyznom, a ja, człowiek staroświecki nie lubię takiego postępowania. Kobieta to, mimo wszystko kobieta, powinna różnić się od mężczyzny i nawet mając takie same prawa jak facet nie powinna w pełni z nich korzystać. Powód jest prozaiczny, wiele cech charakterystycznych dla samców jest uwłaczających dla jakiegokolwiek człowieka, niezależnie od płci. Pech chce, że w piątkowe wieczory zwykle pracuję do późna i wracając z fabryki często widuję słaniające się na nogach „laski”, wykrzykujące na całą wioskę słowa co najmniej niekulturalne. Czy to jest fajne? Wcale. Może urodziłem się nie w tym wieku co trzeba lecz samo słowo „kobieta” brzmi wciąż delikatnie i takie powinno pozostać.

Mężczyźni za to idą zupełnie w drugą stronę. Coś się poprzestawiało i faceci coraz częściej przypominają ofiary spartaczonej operacji zmiany płci, taki ni to pies ni wydra. Nie muszę chyba tłumaczyć co mnie denerwuje w ubiorze ówczesnych mężczyzn, już sam pomysł by wsadzić na męską dupę obcisłe rurki zasługuje na obyczajową Złotą Malinę. Inna kwestia, że widzę znaczną, fizyczną przeszkodę w zakładaniu takich galotów – mężczyzna ma przecież więcej między nogami niż kobieta. Jak można naciągnąć rurki tak by klejnotów nie było widać? Wciskają je między uda? Zresztą, sam ubiór to nie wszystko. Mężczyźni coraz rzadziej parają się typowo męskimi pracami, najczęściej poza zasięgiem ich zdolności jest przybicie gwoździa czy wywiercenie dziury w ścianie. Za to gotowanie, taniec czy dobieranie stroju przez godzinę jest już na porządku dziennym. Rozumiem, każdy ma swoje zainteresowania. Nie zdziwcie się jednak panowie jeśli kobiety będą się frustrować przy dłuższym związku, ciepły i romantyczny chłopak jest dobry na kilka miesięcy ale na co komu nieżyciowa ciapa, która zamiast iść na siłownię pisze pedalskiego bloga?

Ups.

W każdym bądź razie, świat się zmienia na gorsze lub na lepsze ale niech płeć pozostanie płcią mimo równouprawnienia, feminizmu i homoseksualizmu. Czy komuś naprawdę przeszkadza podział ról społecznych? Przecież mężczyzna lubi dobrze zjeść a kobieta uwielbia gdy ściany są fachowo odmalowane. Dlaczegoż więc się nie wymieniać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *