Mamuśki

Kobieta ustrojona w dres opięty na grubych udach, ściskająca papierosa krwistoczerwonymi, mięsistymi ustami pcha przed sobą wózek z dzieckiem. Obok niej spaceruje klon, jedynie kolor dresu inny. Przez płacz brzdąców przedziera się naszpikowana przekleństwami niczym keks bakaliami rozmowa o wczorajszej imprezie. Mamuśki wyszły na spacer.

Gdzie się podziały mamy? Czy teraz rozmnażają się tylko tępe strzały, których największym osiągnięciem życiowym jest rozłożenie nóg na imprezie? Kobiety tego sortu zachodzą w ciążę najczęściej z równymi intelektualnie facetami zaś widok mamuśki i łysego tatuśka z piwem w łapie to już koszmar totalny. Dziękuję bardzo za wyprodukowanie kolejnego Polaka ale nie mogę powstrzymać się przed współczuciem dla malca, który ma takich rodziców.

Rozumiem, że nie każdy musi należeć do Mensy lecz wypadałoby jakikolwiek poziom prezentować. Mamuśki jedyne co potrafią to wrzeszczeć na dzieci, które naśladując rodzicielkę wykorzystują tę samą metodę. Tak zaczyna się wojna na krzyki kończąca się gdy mamuśka zostawi dziecko samo sobie by te darło się jeszcze głośniej. Naoglądała się Superniani i stosuje technikę ignorancji. Bardzo mądre lecz jakże nieskuteczne w autobusie i zarazem niekomfortowe dla współpasażerów. Czego oczekiwać po osobie, która w rozmowie z własnym potomkiem używa słów wulgarnych.

W końcu rodzinka wysiądzie z autobusu, mamuśka szarpiąc bachora za rękę podąży na plac zabaw. Tam spotka koleżankę, z takim samym jak ona tępym wyrazem twarzy, ostrym makijażem ale z przetłuszczonymi włosami i w starych, powyciąganych ciuchach. Frajer się złapał to po co się stroić. Usiądą we dwie wypuszczając dziatki na popas do piaskownicy po czym spalą paczkę papierosów buchając dymem na bawiące się obok podrostki. Tak spędzą dzień, dzieci sobie a one sobie. Lecz przecież opiekują się młodymi, potrzebują wsparcia wszystkich obywateli bo tak im zajebiście ciężko.

A co powiedzą prawdziwe mamy, które realizując się zawodowo zadbają o dom i rodzinę? Takie też wciąż są, to inteligentne, choć niekoniecznie po fakultetach kobiety. Znajdą czas by zadbać o siebie, ubrać się gustownie i nie zapomnieć o higienie. One dzieci wychowają a nie wyhodują. Niestety, mamy są już na wymarciu bo co wyjrzę za okno przybywa tylko dresów.

Jedna myśl na temat “Mamuśki”

  1. Przez moment się wystraszyłam… ale na szczęście to nie o mnie 🙂 Nie żebym była mamą na 5… ale dresu nie noszę, polskiej łaciny nie używam, papierosów nie palę… 😀

    A co do mamusiek… to owszem sporo ich się porobiło ostatnio… ale więcej chyba ciągle jest tych normalnych mam, które dbają o rodzinę… tylko one wolą spędzić czas z dzieckiem w inny sposób niż w piaskownicy z papierosem w ręku… więc może dlatego mniej Ci się w oczy rzucają…

    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *