Necronomicon

Nareszcie udało mi się coś napisać. Nie jestem w pełni zadowolony z tego co zamieszczam, czuć wciąż nutkę wymuszenia i ciężkie, mgliste znudzenie, ale i tak cieszę się, że skrobnąłem aż tyle. Przez ostatnie kilka tygodni pisanie było dla mnie udręką, słowa nie układały się w logiczne zdania a palce skakały po klawiaturze jakby od niechcenia. Jako, że (uwaga, spoiler!) niemoc twórcza ma być tematem kolejnej notki, nie dodam już nic więcej. Oprócz tej kropki na końcu. I sprostowania po niej. Oraz… Whatever.

Jak już wiecie, lubię się bać. Horrory to moja pasja a dzięki nim mam wyobraźnię bujną niczym włosy łonowe Azjatek. Jako, że widziałem naprawdę wiele, warto jest mieć mnie w drużynie podczas ewentualnej apokalipsy zombie, wkroczenia szatana na ziemię czy zwykłej nocy, podczas której sąsiadowi z naprzeciwka odbija i zaczyna on zarzynać ludzi jak świniaki. Niestety, nie każdy będzie miał tyle szczęścia, że stawi czoła nadchodzącemu złu ramię w ramię ze mną, więc zdradzę kilka porad ukształtowanych w mym zatrutym filmami, książkami i grami umyśle, a które mogą wam kiedyś uratować życie.

  1. Nie sprawdzaj tego

Jeżeli schroniłeś się przed deszczem w starym, opuszczonym domu i nagle słyszysz dziwne odgłosy dochodzące z piwnicy, to nie idź w tym kierunku. Na pewno nie ma tam nic dobrego. W najlepszym wypadku, spotkasz szczury niewarte wyprawy do skąpanych w mroku podziemi.

  1. Run Forest, run!

Ktoś kiedyś powiedział, że ucieczka, to też forma walki. Chyba płynie we mnie francuska krew, bo w pełni się z tym zgadzam. Jeżeli masz możliwość bić się ze stworami wypełzłymi z piekielnej otchłani, lub po prostu spierdalać, wybierze to drugie. Sam na wszelki wypadek nie noszę glanów, lecz trampki. W czasie gdy ty zaczniesz kopać rywala po kostkach z nadzieją, że nie wbije ci on kosy między żebra, ja będę już trzysta metrów dalej zwiększając diametralne swe szanse na przeżycie.

  1. Szable w dłoń

Jeśli już musisz wejść gdzieś, gdzie możesz spotkać żywego trupa, weź ze sobą cokolwiek. Nawet z lampką nocną w łapie nie jesteś już bezbronny. O ile w filmach bohaterowie zwykle dzierżą choć prowizoryczny oręż, o tyle wiele gier komputerowych, to prawdziwe perełki nielogiczności. Łazisz po nawiedzonym domu pełnym dziwnych dźwięków, zjaw i wszelkich innych gówien a nie możesz wyrwać nogi z taboretu, żeby w razie czego przywalić potworowi w łeb. Ja tam czułbym się nieco pewniej trzymając drewnianą pałę w dłoni, nawet gdybym wiedział, że na niewiele się ona zda w starciu z hordą zombie.

  1. Szczym ryj

Budząc się w opuszczonym szpitalu, gdzie medyczne sprzęty porozrzucane po podłodze spływają świeżą krwią, na miłość boską, nie krzycz: JEST TU KTO?!. Wszyscy pracownicy i pacjenci raczej nie poszli na pokaz pościeli, więc lepiej skombinuj jakąś broń i gdzieś się skitraj.

  1. White Power

Gdy będziesz kompletować drużynę na czas apokalipsy zombie, bierz tylko białych. Czarni na niewiele ci się przydadzą, i tak zginą na samym początku, gdy tylko wyjrzą za winkiel. Najdłużej cieszyć się będziesz z towarzystwa piersiastych, głupawych blondynek. Jeżeli zeżrą je zombie, to dopiero na samym końcu. Nikt nie zrezygnuje z cycków już na początku przedstawienia.

  1. Po co?

Zawsze zadawaj sobie to pytanie, możesz uniknąć niepotrzebnych komplikacji. Jeśli kumple zapraszają cię do udziału w spirytystycznej sesji gdzieś na odludziu, pomyśl – potrzebne ci to? Najprawdopodobniej ich zabawa skończy się popuszczeniem w prześcieradło a nie przywołaniem demona, ale po co próbować?

  1. Spytaj milicjanta

Gdybyś napotkał na swej drodze policjanta, lub innego przedstawiciela lokalnej władzy, trzymaj się go kurczowo. Dlaczego? Żadna pozaziemska siła nie wyskoczy na ciebie, gdy będą przy tobie wiarygodni świadkowie. Oczywiście zamykając się w łazience na małego klocka, możesz być pewien, że zaraz coś cię wciągnie do muszli, toteż nawet srać chodź z władzą.

  1. Little girl

Pamiętaj, ta postać przypominająca zupełnie normalną, kilkuletnią dziewczynkę o czarnych włosach ustrojoną w długą, ciemną suknię wcale nie jest tym na co wygląda. Małe dzieci rzadko stoją samotnie w starym domu, będącym miejscem niedawnego morderstwa. Nie należy pytać tych dzieciaczków czy się zgubiły a już na pewno do nich nie podchodzić.

  1. Show must go on

Nagrywanie wygłupów swoich i znajomych, to zawsze dobry pomysł. Pamiętaj jednak, że w momencie, gdy twój kumpel Marek zostaje pożarty przez ogromną, pradawną bestię czającą się teraz pośród upiornych drzew ponurego lasu, powinieneś przestać kręcić. Nie chodzi tylko o szacunek do zmarłego. Po prostu rzuć w cholerę ten nieporęczny sprzęt i raczej…hm, no nie wiem… uciekaj?

  1. Nam strzelać nie kazano

Jeżeli znajdziesz broń palną, daj ją największemu łamadze w ekipie, właśnie temu lamusowi, co nigdy nie miał do czynienia nawet z pistoletem na wodę. Zaręczam, że poradzi sobie z gnatem lepiej niż zawodowy snajper i będzie walił same headshoty. Taka to już zasada horrorów, najlepiej strzela ten, kto wcześniej nie strzelał.

  1. Zwykłe przeziębienie

Żaden ze mnie ekspert, lecz z całą pewności mogę stwierdzić, iż nie istnieje na świecie choroba powodująca lewitację nad łóżkiem, mówienie w różnych, mrocznych językach i przekręcanie głowy o 360 stopni bez zakończenia tego zgonem. Toteż, jeśli twoja córka właśnie tak się zachowuje, nie zabieraj jej do rodzinnego lekarza. Od razu wołaj proboszcza, albo (co osobiście preferuję) rozsmaruj jej łeb na ścianie.

  1. House

Niezależnie od tego, co mówi ci handlarz nieruchomościami, kupowanie domu stojącego na starym, indiańskim cmentarzu nie jest rozsądne. Znacznie lepiej wyjdziesz na wydaniu kilkunastu tysięcy dolarów więcej i kupnie chaty bez przeszłości.

  1. Big city life

Każdy, kto czytał choć jedną książkę Kinga, wie, że osoby mieszkające w małych miejscowościach mają kompletnie przejebane. Dziwne rzeczy nigdy nie dzieją się w Warszawie, Nowym Jorku czy innym Łiskonsin. Za to takie Mońki idealnie nadają się na atak psychola uzbrojonego w katanę czy odprawianie obrzędów ku czci pana piekieł. Zresztą, znacie Silent Hill? No, to lepiej kupcie jakąś hacjendę w stolicy, bo prędzej czy później wasza mieścina zmieni się w wylęgarnię zła.

Jedna myśl na temat “Necronomicon”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *